Cel na 2016? Zmienić Status Quo [wywiad]

Blog / Inspiracje

Nicoletta Szymańska

Inspiracje

Kwiecień 6, 2016


Od kilku lat śledzi trendy i szuka rozwiązań, które będą idealnie sprawdzały się na rynku nieruchomości. Podsumowując poprzedni rok na własnym przykładzie pokazuje, że marketing to w dużej mierze umiejętne wykorzystanie możliwości, jakie dają nowe technologie.

SKY__0702b-blog

Wywiad z Tomaszem Ogrodzkim ze SkyConcept

Marketing 360: Za nami 2015 rok. Jaki to był czas dla SkyConcept?

Tomasz Ogrodzki: Zdecydowanie intensywny. Przez cały rok zespół pracował na najwyższych obrotach. Wchodząc w rok 2015 postawiliśmy sobie bardzo ambitne cele, które już dzisiaj wiem, że udało się osiągnąć. Kolejny rok zaczynamy więc pełni optymizmu i energii. Muszę przyznać, że jest w tym też pewna doza adrenaliny…

Adrenaliny? Wyjaśnisz?

Powiedzmy, że w tym roku poprzeczkę stawiamy sobie znacznie wyżej niż poprzednio. Więcej na ten moment nie zdradzę… (śmiech)

W takim razie zostawmy na chwilę ten temat. Jako osoba, która aktywnie obserwuje rynek nieruchomości, czy możesz powiedzieć, jak na przestrzeni czasu zmienia się podejście uczestników rynku do marketingu? Czym dzisiaj jest marketing w tej branży?

Przede wszystkim należy powiedzieć, że jesteśmy naocznymi świadkami niebywałego skoku ewolucyjnego marketingu w branży nieruchomości, bez względu czy mówimy o obiektach komercyjnych czy mieszkaniowych. Zmienia się wszystko – od sposobu prezentacji powierzchni biurowych potencjalnym najemcom, przez metody jakimi budujemy zainteresowanie wśród inwestorów, na prezentacji terenów inwestycyjnych kończąc. Przyczyn tak dynamicznych zmian jest wiele, jednak prym wiodą nowe technologie, które czasem wydają się być dosłownie „szyte” dla nieruchomości oraz coraz większa świadomość deweloperów i inwestorów na temat oczekiwań ich klientów. Wszystko to dodatkowo jest napędzane przez pozytywną koniunkturę i optymistyczne nastroje, które dominują na rynku. Powierzchni na sprzedaż i wynajem jest coraz więcej, co wzmaga konkurencyjność – o klienta trzeba zadbać i zwrócić jego uwagę.

Jaki rodzaj materiałów cieszy się największą popularnością?

Trudno wskazać tylko jedno z rozwiązań. Według naszych analiz rynkowych w dalszym ciągu podstawowymi materiałami marketingowymi są fotografie oraz statyczne wizualizacje. Te doskonale sprawdzają się w prezentacji obiektów architektonicznych i wykorzystywane są bez względu na sektor. Coraz częściej docenianymi narzędziami, które mają przed sobą dużą przyszłość są dedykowane aplikacje oparte na lotniczych panoramach sferycznych, które dają szerokie możliwości w zakresie merytorycznej prezentacji inwestycji. Rozwiązanie, jakim są panoramy 360 stopni, jest znane od wielu lat, jednak dopiero dzisiejsze możliwości technologiczne, m.in. w zakresie integracji panoram z danymi o dostępnych powierzchniach, otwierają przed tą techniką zupełnie nowy rozdział. Nie mówiąc o możliwości współpracy takich interaktywnych prezentacji np. z wirtualnymi goglami jak Oculus Rift. To co kilka lat temu znaliśmy tylko z filmów science-fiction naprawdę jest dzisiaj rzeczywistą alternatywą dla tradycyjnej prezentacji nieruchomości! Skoro mówimy o filmach…

Podobno ostatnio dużo się u Was działo w tym zakresie…

Zgadza się. W zeszłym roku zrealizowaliśmy kilka dużych produkcji filmowych, które wyszły daleko poza standardy, jakie towarzyszyły takim materiałom w ostatnich latach. Niewątpliwie filmy święcą triumfy w marketingu nieruchomości, a najlepsze czasy są cały czas przed nimi. Mógłbym długo opowiadać o filmach, ale chyba będzie o tym kilka artykułów w tym numerze… (śmiech)

Dokładnie, będzie m.in. o filmie korporacyjnym na 10-lecie Panattoni Europe oraz charytatywnej produkcji dla St. Andrew’s Foundation. Coś chciałbyś dodać w temacie tych projektów?

Tylko tyle, że były to nadzwyczajne wydarzenia realizowane w specjalnych okolicznościach. Z obydwu jestem wyjątkowo dumny i cieszę się, że mogliśmy je tworzyć.

Portfolio firmy to dzisiaj jednak nie tylko zdjęcia lotnicze czy filmy promocyjne. Realizujecie coraz więcej projektów informatycznych: strony www, aplikacje, bazy danych itp.

Trafiłaś w jeden z naszych celów na poprzedni rok, o których wspominałem na początku naszej rozmowy. Rzeczywiście, sukcesywnie powiększamy gamę rozwiązań, które ofertujemy na rynek nieruchomości. W 2014 roku zaobserwowaliśmy, że materiały multimedialne, które dostarczamy to za mało, a deweloperzy i agencje oczekują bardziej kompleksowej obsługi, w tym zapewnienia „przestrzeni” czy też platformy, pozwalającej prezentować zrealizowane materiały marketingowe. Im więcej pojawiało się tych materiałów, tym ta potrzeba była silniejsza. Sprawy nabrały biegu, chcieliśmy iść do przodu i dlatego też zaczęliśmy rozwijać dział IT. Sięgnęliśmy po specjalistów z doświadczeniem w projektach nieruchomościowych, którzy potrafili znaleźć rozwiązania odpowiadające potrzebom klientów z branży. To był czas, gdy zaczynaliśmy tworzyć pierwsze strony internetowe oraz dedykowane aplikacje, w tym „IPI” – wirtualny kreator powierzchni, który był wykorzystany przez deweloperów mieszkaniowych do interaktywnego prezentowania oferty. Przełomem było wykonanie dla jednego z naszych klientów witryny www, która z „zewnątrz” pełniła rolę wyszukiwarki powierzchni komercyjnych, natomiast „wewnątrz” była pełnowartościową bazą nieruchomości, z której korzystali nie tylko administratorzy witryny, ale także działy leasingu i sprzedaży. W tym wypadku, nasz klient docenił korzyści, jakie płyną z takiego agregatora biznesowego. O tym, że chcemy iść w tym kierunku upewniliśmy się, gdy zaprojektowana przez nas aplikacja do wewnętrznego zarządzania informacjami została wdrożona przez jednego z inwestorów nieruchomościowych w skali globalnej. Dzisiaj narzędzie jest wykorzystywane we wszystkich oddziałach firmy od USA przez Europę po Azję. Po raz kolejny doceniono wtedy nasze podejście i zrozumienie biznesu, upewniając nas, że podążamy w dobrym kierunku.

Użyłeś pojęcia agregatora biznesowego. Co dokładnie masz na myśli? 

Chodzi o narzędzia, które integrują działania w ramach różnych obszarów aktywności biznesowej klienta. Wspomniany przeze mnie projekt witryny www był przykładem takiego podstawowego agregatora – odpowiadał na potrzeby działu marketingu, ale także aktywnie wspomagał pracę działu sprzedaży. Optymalizował pracę firmy, zwiększając przepływ i spójność informacji. Stanowił także korzystną alternatywę finansową dla budowania dwóch niezależnych platform.

Mówisz o podstawowym agregatorze. A czy istnieje wersja bardziej zaawansowana?

W skrócie, chodzi o  platformy zbliżone w działaniu do aplikacji typu Customer Relationship Management (CRM). Różniące się natomiast tym od klasycznych CRM-ów, że są stworzone specjalnie dla firm z rynku nieruchomości, wykraczając tym samym znacznie poza standardową bazę kontaktów i rejestr aktywności działu sprzedaży. Ogólnie rzecz ujmując, są to dedykowane narzędzia wspierające działania firm, które mają do czynienia z tak elastycznymi informacjami, jak to się dzieje w przypadku nieruchomości – zwłaszcza tych komercyjnych. Przy dużej liczbie obiektów i powierzchni w ofercie trudno w jednym miejscu zgromadzić informacje o aktualnych statusach budynków i ich dostępności, a do tego mieć dostęp do tych wszystkich informacji na bieżąco.

Można stwierdzić, że takie systemy – zarówno te podstawowe jak i rozbudowane – pozwalają zrezygnować z mało elastycznego excela. Jak w takim razie wygląda zarządzanie danymi w SkyConcept?

Zbierając doświadczenia i obserwując skuteczność takich aplikacji, przez pierwsze miesiące 2015 roku rozwijaliśmy nasz autorski CRM. Dzisiaj przepływ kluczowych informacji, zarówno dotyczących sprzedaży, marketingu, zarządzania projektami, jak i administracji, odbywa się poprzez naszą aplikację. Narzędzie zaprojektowano jako rozwiązanie „web-based”. Pracownicy mają do niego dostęp z dowolnego miejsca, także na urządzeniach mobilnych. To był pierwszy krok do tego, żeby stworzyć idealny system dla branży nieruchomości – uwzgledniający nasze wcześniejsze doświadczenia i wciąż nabywaną wiedzę o rynku i potrzebach klienta. Nasze pomysły i dotychczas zrealizowane aplikacje przedstawiliśmy jednemu z naszych klientów i okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. W kilka kolejnych miesięcy powstał dedykowany system Eclipse, który wykorzystuje Dział Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych JLL.

Na czym dokładnie polega wsparcie takiego systemu?

Dla branży nieruchomości to można wyjaśnić na kilku przykładach. Po pierwsze, baza nieruchomości charakteryzuje się dużą dynamiką, co wynika ze zmieniających się statusów kolejnych powierzchni. Dedykowany system pozwala ustawić takie kategorie wyszukiwania, że w zależności od zapotrzebowania będzie można zobaczyć tylko obiekty, które odpowiadają na dane zapytania. Po drugie, baza klientów zostaje usystematyzowana – gromadzone są informacje, które mogą być przydatne podczas kontaktu, niezależnie od tego, jaki agent zostanie przydzielony do danego leadu. Ponadto, system pozwala notować aktywności jakie mają miejsce wokół danego klienta, a tym samym monitorować prace działu sprzedaży i wyciągać wnioski. A to tylko niektóre z możliwości – tak jak powiedziałem, dedykowany system pozwala dopasować funkcjonalności do potrzeb firmy. W chwili obecnej pracujemy nad systemem, który z góry odpowie na możliwie najwięcej zagadnień związanych z potrzebami branży. Mamy nadzieję, że 2016 rok to będzie właśnie czas aplikacji biznesowych, które usprawnią działanie firm. Chcielibyśmy zmienić status quo, jaki posiadają obecnie systemy CRM i wykorzystać możliwości dawane nam przez nowe technologie.

Czy to oznacza, że planujecie wyjść do klientów z zupełnie nowym systemem CRM?

Nie wiem czy można do końca nazwać go CRM-em, gdyż będzie on posiadał znacznie więcej funkcjonalności niż klasyczny CRM skupiający się na bazie klientów. To będzie system oparty na wiedzy, jaką posiadamy o rynku nieruchomości i potrzebach klientów z tej branży. Chcemy dostarczyć firmom optymalne rozwiązanie, którego ewidentnie brakuje teraz na rynku, a które jesteśmy w stanie stworzyć w sposób, który będzie łatwy do wdrożenia i maksymalnie skuteczny na wielu płaszczyznach, jeśli chodzi o obsługę klienta i bazy nieruchomości. Planujemy dostosować go zarówno do sektora nieruchomości biurowych jak i handlowych, przemysłowych czy mieszkaniowych.

Kiedy system będzie dostępny?

Obecnie trwają intensywne testy wewnętrzne, więc spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach będziemy mogli oddać gotową wersję w ręce klientów. W pierwszej kolejności planujemy prezentować funkcjonalności odpowiadające potrzebom agencji nieruchomości komercyjnych.

Czy 2016 rok zatem może się okazać następnym szczeblem w rozwoju narzędzi informatycznych dla branży nieruchomości w Polsce?

Rynek ciągle się rozwija, rosną potrzeby w obszarze zarządzania ogromną liczbą danych, pojawia się coraz więcej zapytań dotyczących zaawansowanych narzędzi. Można więc wnioskować, iż przed nami bardzo ciekawy technologicznie rok.

 

Tagi: ,